Prawie 12 lat historii, około 250 cyfrowych gier, 94 platynowe trofea i tysiące godzin spędzonych przed konsolą. Wszystko to znalazło się poza zasięgiem polskiego gracza, którego konto PlayStation Network miało zostać przejęte przez hakera. Zamiast odzyskania dostępu do swojej biblioteki otrzymał od Sony informację o zawieszeniu konta z powodu naruszenia Kodeksu postępowania. Sprawę nagłośnił 27 października 2026 roku użytkownik serwisu X występujący pod pseudonimem Bejsydiusz Tepez. Jego historia pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć utrata dostępu do konta, na którym przez lata gromadzono cyfrowe zakupy.

Niemal 12 lat budowania konta. Wszystko przepadło z dnia na dzień?

Według relacji poszkodowanego do przejęcia konta doszło 21 października 2026 roku, około godziny 17:30. Profil osiągnął 411. poziom, znajdowało się na nim około 250 zakupionych cyfrowo gier, a użytkownik od czterech lat opłacał subskrypcję PlayStation Plus Premium. Gracz twierdzi, że osoba odpowiedzialna za włamanie dysponowała szeregiem informacji powiązanych z jego kontem, w tym numerem seryjnym konsoli, danymi z serwisów PSNProfiles i Discord oraz informacjami o kodach doładowań wykorzystanych w ostatnich trzech latach na łączną kwotę 17 400 złotych. Według jego relacji napastnik uzyskał również dostęp do skrzynki pocztowej WP, korzystając z wcześniej ujawnionych danych logowania, a następnie usunął wiadomości związane z zakupami w PlayStation Store. Opisany mechanizm włamania pozostaje jednak relacją poszkodowanego, a nie wynikiem niezależnej analizy technicznej.

Sony zamiast odzyskać konto, zdecydowało się je zawiesić

Największe kontrowersje budzi jednak sposób obsługi zgłoszenia. Bejsydiusz przekonuje, że przez niemal tydzień próbował odzyskać dostęp do konta za pośrednictwem polskiego wsparcia PlayStation. W ciągu pięciu godzin udało mu się dwukrotnie dodzwonić na infolinię, jednak podejmowane działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Ostatecznie otrzymał wiadomość informującą o zawieszeniu konta za naruszenie Kodeksu postępowania PlayStation. Sam podejrzewa, że decyzja mogła być związana z wiadomością wysłaną do osoby, która przejęła jego profil. Nie zostało to jednak potwierdzone przez Sony. Niezależnie od rzeczywistego powodu blokady sytuacja rodzi poważne pytania o procedury weryfikacji właścicieli kont oraz sposób rozpatrywania przypadków kradzieży cyfrowej tożsamości.

To niejedyny problem z bezpieczeństwem PlayStation Network

Historia polskiego gracza pojawiła się w wyjątkowo niepokojącym momencie. W październiku 2026 roku zaczęły napływać również doniesienia z Japonii o nieautoryzowanym dodawaniu kont dziecięcych do grup rodzinnych PlayStation. Użytkownicy alarmowali, że na ich profilach pojawiają się nieznane osoby, a mechanizm ataku miał w niektórych przypadkach omijać standardowe zabezpieczenia logowania. Sony potwierdziło japońskiemu dziennikowi Sankei Shimbun, że bada te zgłoszenia. Nie ma jednak dowodów, że przejęcie konta polskiego gracza nastąpiło przy wykorzystaniu tego samego mechanizmu. Oba przypadki zwracają natomiast uwagę na bezpieczeństwo ekosystemu PlayStation, w którym jedno konto może zapewniać dostęp do zakupów dokonywanych przez wiele lat.

Cyfrowe zakupy mają swoją ciemną stronę

Sprawa pokazuje również problem, o którym użytkownicy cyfrowych platform często zapominają. Zakup gry w wersji cyfrowej nie oznacza posiadania niezależnej od platformy kopii produktu. Dostęp do zakupionej zawartości pozostaje powiązany z kontem i warunkami korzystania z usługi. Sony samo informuje, że zawieszenie konta może oznaczać utratę możliwości korzystania z części produktów i usług, nawet tych wcześniej opłaconych. W praktyce kradzież konta, a następnie jego zablokowanie, może odciąć użytkownika od biblioteki budowanej przez wiele lat. W przypadku Bejsydiusza nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy uda się odzyskać dostęp do zgromadzonych gier.

Jak ograniczyć takie ryzyko? Przede wszystkim warto zabezpieczyć zarówno konto PlayStation, jak i powiązaną z nim skrzynkę pocztową, korzystać z unikalnych haseł oraz włączyć klucz dostępu (passkey) lub weryfikację dwuetapową. Istotne jest również przechowywanie potwierdzeń zakupów i danych pozwalających potwierdzić własność konta poza samą skrzynką e-mail. Warto regularnie kontrolować ustawienia rodzinne i historię transakcji, a wszelkie nieautoryzowane zmiany natychmiast zgłaszać oficjalnemu wsparciu.

Historia polskiego gracza pozostawia przede wszystkim jedno pytanie: jak bezpieczne są cyfrowe zakupy warte tysiące złotych, skoro dostęp do nich może zależeć nie tylko od skuteczności zabezpieczeń, ale również od decyzji działu obsługi klienta?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *